O wpływie słońca raz jeszcze..

6 11 2009

” Habibullo Abdussamatov, dyrektor Laboratorium Badań Kosmicznych w Petersburgu przestrzega przed zbliżającym się… ochłodzeniem klimatu. A wszystkiemu winne jest słońce- spadek aktywności tejże gwiazdy powinien doprowadzić ( w przeciągu najbliższych 15-20 l.) do drastycznego spadku temperatury globalnej.”

Artykuł  opublikowany został w rosyjskim czasopiśmie  „Życie i nauka”:

A

Źródło

Zachęcam również do zapoznania się z poniższym artykułem:

LINK

Reklamy




„Globalne ocieplenie przed sądem”

4 09 2009

Artykuł z Rzeczpospolitej;
Jacek Przybylski 27.08.2009:

362071

Ta sprawa może przejść do historii amerykańskiego sądownictwa.

Największa w USA Izba Gospodarcza – reprezentująca trzy miliony firm – obawiając się, że rząd wprowadzi wkrótce limity dotyczące emisji zanieczyszczeń, zażądała od Agencji Ochrony Środowiska (EPA) dowodów na istnienie zjawiska globalnego ocieplenia.
Biznesmeni chcą, by urzędnicy agencji publicznie udowodnili, że to człowiek jest winny ocieplania się klimatu. Jeśli odmówią, izba złoży pozew do sądu – zapowiadają na łamach „Los Angeles Times”.

– To będzie małpi proces XXI wieku – przekonują przedsiębiorcy, nawiązując do jednej ze słynnych spraw, w której starli się zwolennicy kreacjonizmu i ewolucjonizmu. Proces z lat 20. ubiegłego stulecia przyciągnął uwagę mediów z całego świata, maszynistki ledwo nadążały z nadawaniem telegramów z relacjami, a stacje radiowe nadawały pierwsze w historii reportaże z sali sądowej.

Urzędnicy EPA ani myślą odpowiadać na zarzuty izby i przekonują: cała sprawa jest tylko marnowaniem czasu, a dowody na globalne ocieplenie znane są już od dziesięcioleci….

Całość artykułu pod tym linkiem:

LINK

Nawiązują do zacytowanego fragmentu dot. reakcji EPA:

„Amerykańska rządowa agencja ds. środowiska EPA (czyli Environmental Protection Agency) ukryła przed opinią publiczną własny roboczy raport, podważający założenia dyskutowanej obecnie w USA polityki zmiany klimatu (globalnego ocieplenia).”

Raport Environmental Protection Agency:

LINK




„Ekolodzy oszukują ludzi w sprawie zmian klimatu”

7 08 2009

Pojawił się kolejny, ciekawy wywiad z prof. Zbigniewem Jaworowskim- tym razem na łamach gazety „Polska”.

Gorąco polecam!

Poniżej zamieszczam krótki fragment:

Z prof. Zbigniewem Jaworowskim zajmującym się badaniem skażeń ludności i globu oraz zmianami klimatu rozmawia Agaton Koziński.

Skąd Pan wie, że człowiek nie odpowiada za globalne ocieplenie?

Z literatury. W latach 70. zacząłem badać stężenie pierwiastków ciężkich na świecie, m.in. ołowiu, który wtedy uchodził za niezwykle groźny. Jego stężenie najłatwiej było badać w lodowcach. Przy okazji poznałem więc fachową literaturę z tym związaną. Zresztą w latach 70. badania nad lodowcami były bardzo popularne.

Czemu?

Dziś cały świat obawia się skutków globalnego ocieplenia wywołanego przez człowieka. W latach 70. panowała podobna psychoza – tylko przed globalnym oziębieniem. Otóż, obowiązywała wtedy teoria, że produkowane przez fabryki pyły emitowane do atmosfery utworzą nad nami parasol zasłaniający słońce. A skoro będzie ono przysłonięte, to wszyscy zaczniemy marznąć. W tamtych czasach nawet poważany „Science” publikował poważne artykuły, w których wyliczał, że słońcem będziemy się cieszyć nie dłużej niż przez 50-60 lat. Później zamarzną rzeki, morza, oceany. Zwolennikiem tej teorii był m.in. znany klimatolog Steven Schneider, który dziś jest jednym z najgorętszych orędowników teorii globalnego ocieplenia.”

Reszta wywiadu:

LINK





Przez zimną i zmienną pogodę rosną straty w rolnictwie..

16 06 2009

13 czerwca w telegraph.co.uk ukazał sie ciekawy artykuł:

tele

Okazuje się, że zimna i zmienna pogoda nie pozostała obojętna dla przyrody i już teraz spowodowała poważne straty w rolnictwie. Problem jest o tyle poważny, że straty zanotowano w wielu regionach świata: w Kanadzie, USA, w Europie w Chinach, Brazylii i w Argentynie.

LINK

Zachęcam również do zapoznania się z jednym z moich wcześniejszych wpisów:

„Czy z powodu globalnego ocieplenia grozi nam głód?”





„Rachunek za pakiet klimatyczny: 100 mld euro”

20 04 2009

„Unijna walka z globalnym ociepleniem będzie kosztować polskie elektrownie nawet 4,5 mld euro rocznie. Aby sfinansować tak duże inwestycje, firmy będą musiały znacząco podnieść ceny prądu.

Kalkulacje dotyczące kosztów wypełnienia przez Polskę założeń pakietu klimatycznego UE wkrótce trafią na biurko ministra gospodarki. Dokument przygotowuje ekspert w branży energetycznej prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej. Jego zdaniem energetyka będzie musiała do 2030 r. wydać na ten cel ok. 100 mld euro..”

więcej

źródło: Rzeczpospolita





8 04 2009

A taki kwiatek pojawił się wczoraj w Dzienniku:

Antarktyda się rozpada:

Cienki most łączący z Antarktydą kawał lodu wielkości Jamajki rozpadł się na drobne kawałki. Zdaniem naukowców to bezpośredni efekt globalnego ocieplenia i niestety zapowiedź katastrofy czekającej cały kontynent.

Znajdujący się u wybrzeży Półwyspu Antarktycznego lodowiec szelfowy Wilkinsa to gigantyczne połacie lodu. Dotychczas były one unieruchomione, jednak na zdjęciach wykonanych w weekend przez satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej widać, że lodowy most łączący szelf z wyspą Charcot już nie istnieje.

Szelf Wilkinsa wisiał na włosku od połowy lat 90. To wtedy zaczął się kurczyć lodowy most, jeszcze w latach 50. szeroki na 100 km. W ubiegłym roku co kilka miesięcy naukowcy alarmowali o odpadnięciu od niego kolejnych kawałków lodu. Ostatnio długi na 40 km jęzor miał w najcieńszym miejscu ledwie 900 metrów szerokości. „Jeszcze dwa dni temu most był cały” – mówi David Vaughan, brytyjski glacjolog. „To niesamowite, jak szybko się rozkruszył i wyspa Charcot po raz pierwszy w historii rzeczywiście stała się wyspą”.
Vaughan zbadał lodowiec Wilkinsa w połowie lat 90. i ocenił wówczas, że most może się rozpaść za 30 lat. Jak się okazało, stało się to dwa razy szybciej. Naukowcy są zgodni, że oddzielanie się kolejnych lodowych obszarów to efekt globalnego ocieplenia, które na Antarktydzie jest najbardziej odczuwalne. W ciągu ostatnich 50 lat średnie temperatury na Półwyspie Antarktycznym podniosły się aż o dwa i pół stopnia. Dlatego dni lodowca Wilkinsa od dawna były policzone.
Zniszczenie stabilizującego go mostu oznacza, że cały lodowiec wkrótce odczepi się od lądu. „Prawdopodobnie nie odpłynie na północ, bo Antarktydę okrążają prądy morskie. Będzie topniał powoli, ale nigdy nie przyczepi się już do stałego lądu” – mówi Tadeusz Sobczak, kierownik grupy zimującej na polskiej Stacji Polarnej im. Arctowskiego należącej do PAN. Stacja znajduje się na Wyspie Króla Jerzego, czyli po drugiej stronie Półwyspu Antarktycznego. Polscy naukowcy badają tu m.in. ablację, czyli topnienie lodowców. „Lód lodowcowy rzeczywiście się topi. Na niektórych tyczkach pomiarowych widać, w okresie od grudnia do lutego tego roku ubyło po dwa i pół metra lodu” – mówił nam wczoraj Sobczak. Rozpadnięcie się lodowego mostu lodowca szelfowego Wilkinsa na szczęście nie oznacza gwałtownego podniesienia poziomu oceanów. Jednak według jednej z teorii szelfy okalające Antarktydę spowalniają topnienie lodowców znajdujących się już na samym kontynencie. Gdy ich zabraknie, lody z Antarktydy zaczną się rozpuszczać jeszcze szybciej niż dotychczas i osuwać bezpośrednio do wody.”

Powiem szczerze, że już dawno takich popłuczyn nie czytałem..

Jako komentarz zamieszczam zdjęcie przedstawiające zasięg lodu szelfowego (źródło: http://arctic.atmos.uiuc.edu/cryosphere)

Warto zwrócić uwagę na:

– Absolutny rekord zanotowany w roku 2008!

currentanomsouth

Może mi ktoś wyjaśnić gdzie podziało się to „ocieplenie”  Antarktydy???

Rozumiem, że fluktuacje klimatu często mają charakter lokalny..Patrząc jednak całościowo na Antarktydę- z czystym sumieniem można stwierdzić: brak ocieplenia. Co więcej:

– W wielu regionach już od lat notuje się spadek temperatury

– Od lat również, dodatni jest bilans lodu szelfowego oraz kontynentalnego- [Dane NASA].





„Śmierć morza”

30 03 2009

W najnowszym numerze „Świat Nauki” natrafiłem na ciekawy artykuł dot. wysychania Morza Martwego:

„Nie ocieplenie klimatu, jak dotąd sądzono,,ale nadmierna konsumpcja wody z okolicznych rzek jest główną przyczyna wysychania Morza Martwego- twierdzą na łamach Naturwissenschaften badacze z Technische Universitat Darmstadt.

DEADSEA-WONDER

Oszacowali oni tez skale problemu. na podstawie ostatnich 30 lat obliczyli, że średni spadek poziomu wody wynosi tu 70 cm rocznie, a powierzchnia akwenu po każdym sezonie kurczy się o 4km 2.

Naukowcy sugerują, że jedyna szansą na ocalenie zbiornika jest budowa kanału łączącego Morze Martwe z Morzem Śródziemnym albo Czerwonym. Pozwoliłoby to nie tylko napełnić wysychający akwen, lecz także pozyskać opłacalne źródło energii elektrycznej dzięki wykorzystaniu siły wody, spływającej z impetem do najgłębszej na świecie depresji..”