Polska sprzedaje kolejne limity CO2 i zaciąga kredyt.

23 11 2009

Wygląda na to, że handel limitami CO2 nabiera coraz szybszego tempa.

„Pierwszą transakcję zawarto 9 listopada z Hiszpanią, za tydzień lub dwa zostanie podpisana druga umowa Polski na sprzedaż uprawnień do emisji dwutlenku węgla, wynikająca z protokołu z Kioto – poinformował w sobotę minister środowiska prof. Maciej Nowicki podczas panelu z okazji dwóch lat rządu PO-PSL. Tym razem będzie to umowa z Irlandią.”

źródło: bankier.pl

Nie tak dawno bo 9 listopada Polska zawarła pierwszą transakcję (w mediach przyjętą z wielką radością i określoną mianem „historycznej”) sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Wartość transakcji zawartej z Hiszpanią wyniosła 25 mln euro. Okazało się jednak, że nie był to jednorazowy przypadek/ wypadek a w rzeczywistości dopiero początek „zabawy”. Umowa z Irlandią opiewa na kwotę 15 mln euro.

Jak Państwo myślą, na co zostaną przekazane zdobyte w ten sposób pieniądze?

Okazuje się, że nie na załatanie ogromnej dziury w budżecie a na inwestycję związane z … ochroną klimatu.

I żeby było śmieszniej to w tym samym czasie zawarto kolejną umowę, tym razem umowę kredytową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym i Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju na ponad 500 mln zł.

Jak Państwo myślą na co zostaną przekazane te pieniądze? Oczywiście na inwestycje związane z ochroną klimatu.

Tworzy się nam tu piękny splot i sieć zależności, nieprawdaż? Sprzedajemy limity (których i tak mamy za mało) tylko po to aby zdobyte w ten sposób fundusze zainwestować w zieloną technologię i ochronę klimatu. Można powiedzieć, że cel jakim było nakręcanie histerii klimatycznej, został wreszcie osiągnięty.





„ClimateGate” Przeciek danych i e-maili z Hadley CRU

20 11 2009

Z University of East Anglia  wyciekły dane, które dla (autentyczności) teorii „globalnego ocieplenia” mogą okazać się przysłowiowym gwoździem do trumny.

Zanim zapoznają się Państwo z poniższym materiałem, warto zdać sobie sprawę, że plików jest tak dużo- łącznie jest ich aż 4556 (w tym też prywatne e-maile, które sięgają nawet 13 lat wstecz!), że minie trochę czasu zanim ostatecznie będzie można potwierdzić autentyczność całości.

Warto jednak zaznaczyć, że wyciek do którego doszło kilka dni temu z serwerów HadleyCRU potwierdzono już dziś, oficjalnie.

Plik o którym mowa, mogą Państwo ściągnąć z poniższego linku:

Paczka zawiera: 1079 e-maili i 72 dokumenty

LINK

Więcej na ten temat mogą Państwo śledzić na bieżąco min. na stronie A. Watts’a:

Watts up with that

Aby uzmysłowić skalę problemu warto jednak podać kilka przykładów:

Czytaj resztę wpisu »





Gdzie kończy się absurd a gdzie zaczyna kontrola?

15 11 2009

Ochrona klimatu stała się już nie tylko pretekstem do coraz głębszego penetrowania kieszeni podatników..

1984-by-george-orwell

Absurdów prawnych ciąg dalszy..

Rząd Holandii zamierza wprowadzić od  2012r nowy „eko” podatek – według przygotowywanego projektu, posiadacze samochodów będą płacić 3 centy za każdy przejechany kilometr – dane o ilości pokonanych kilometrach będą przekazywane za pomocą systemu GPS.

^^ Źródło: tagesschau.de

W tego typu systemy GPS ( do jakich należy min. AutoSat) wyposażonych jest już obecnie wiele firm, floty służbowych samochodów posiadają system, który „zbiera” informacje min. na temat ilości przejechanych kilometrów, średniej jak i rzeczywistej prędkości pojazdów, czy też położenia danego pojazdu..

A to wszystko- czyli nowa „eko” danina jak i powiedzmy sobie szczerze, legalna forma kontroli obywateli- zostanie wprowadzona pod płaszczykiem ograniczenia emisji  CO2.

Jak Państwo myślą, co będzie następne?





Polska odsprzedaje prawa do emisji CO2

5 11 2009

Pewnie z wielu Państwa zastanawia się o co chodzi.. I słusznie:

tresc

Źródło

Nasz jaśnie panujący rząd doszedł najwyraźniej do wniosku, że „przyznane” nam limity CO2 okazały się być na tyle duże, że można nimi szastać na prawo i lewo.. No cóż jakoś w końcu trzeba „załatać” przyszłoroczną dziurę w budżecie.

Brawo!

Jakże to dalekosiężne, strategiczne i przemyślane posunięcie!

Choć z drugiej strony.. w sumie racja.. cały ten tzw „zapas” nie jest nam przecież do niczego potrzebny, w końcu cały nasz przemysł i energetyka oparte są wyłącznie na energii odnawialnej..

PS. A tymczasem..

,,Komisja Europejska znacząco zmniejszyła limit emisji CO2 dla Polski na lata 2008-2012. Polska w drugim Krajowym Planie Rozdziału Uprawnień do emisji dwutlenku węgla (KPRU 2) wystąpiła o uprawnienia do wyemitowania 284 mln ton CO2 rocznie. Komisja Europejska zadecydowała o obcięciu proponowanego przez polskie Ministerstwo Środowiska limitu o 76 mln ton rocznie.,,





Unia walczy z globalnym ociepleniem..

2 10 2009

Globalne ocieplenie.. Jest czy go nie ma? Wydaje się, że Komisja Europejska nie ma „żadnych wątpliwości” i w myśl zasady: cel uświęca środki, wrowadza ustawy mające rzekomo uchronić nas przed katastrofą klimatyczną.

Unijna walka z globalnym ociepleniem nabiera rozpędu.. Ostatnie unijne decyzje potwierdziły jasno, że mit globalnego ocieplenia nie służy już tylko jako narzędzie do ograniczenia wolności gospodarczej czy też do nakładania kolejnych ekologicznych podatków, ale także jako narzędzie do sterowania, podporządkowania i ograniczenia wolności osobistej.pu.i.wp

Chęć władzy w polityce istaniała od zawsze. Każdy ustrój a co za tym idzie także i władza zbudowana była na odpowiednim  fundamencie- czyli na odpowiednio dobranej doktrynie/ myśli politycznej. Odpowiednia doktryna polityczna to jednak nie tylko fundament państwa, ale przede wszystkim fundament na którym oparte i zbudowane zostało życie społeczne/myśl społeczna.

Żadna jednak doktryna (a więc i władza) nie utrzymała się bez odpowiedniej propagandy/ haseł. Odpowiednio dobrana (nie mająca nawet pokrycia w rzeczywistości) służyła jako klucz do osiągniecia zamierzonego celu.
Czyli do pozyskania akceptacji społecznej.

Do czego zmierzam..

Dziś mimo, iż żyjemy w okresie pozornej stabilizacji- to w rzeczywistości wciąż trwa budowa nowej rzeczywistości. Tak jak w okresie faszystowskich Włoch opartych na doktrynie kultu jednostki Duce oraz na doktrynie „jedności i siły Państwa”-  tak też dziś politycy, biznesmeni oraz ekologowie, wykreowali nową ideologię/ doktrynę „walki z globalnym ociepleniem” „walki o ekologię”.

Długoletnia propagandowa kampania (nie poparta wcale olbrzymią wiedzą naukową czy też jednoznacznymi dowodami) odniosła w ostatnich latach szereg spektakularnych sukcesów: zaczynąjac od Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r a kończąc na ostatnich konferencjach klimatycznych .. a przede wszytskim na pozyskaniu tego co jest najważniejsze, czyli ogólnej akceptacji społecznej.

Terrorystyczne hasło „walki z globalnym ociepleniem” stało się sprawą tak oczywistą, tak powszechną jak „chleb powszedni”.  Cel, jakim było zbudowanie odpowiedniego fundamentu, został więc osiągnięty.

Obecnie jesteśmy świadkami wdrażania kolejnych etapów, finansowanych z kieszeni podatników: limity i handel dwutlenkiem węgla to tylko wierzchołek ogromnej góry lodowej.

Nie tak dawno, bo od 1 września nie możemy już kupić 100W żarówek (zastąpić je mamy nowymi, „energooszczędnymi” świetlówkami zawierającymi rtęć) , to jednak nie koniec: w przygotowaniu są już kolejne tego typu ustawy- takie jak np. ta dotycząca wprowadzenia zakazu sprzedaży czajników elektrycznych.

Na pierwszy rzut ustawy te mogą wydawać się śmieszne, nieszkodliwe.. W rzeczywistości jednak „walka z globalnym ociepleniem” zaczyna przybierać formę państwa centralnie sterowanego.  Państwa w którym, wolno tylko to- co nie „zaszkodzi”.

Idąc tym tropem dalej.. być może już za 5, czy 10 lat obudzimy się w opodatkowanym domu/ mieszkaniu naszpikowanym skomplikowaną aparaturą mierzącą ilość emitowanego dwutlenku węgla do atmosfery.





Czy globalne ocieplenie skończy się po Kopenhadze?

13 06 2009

Inspiracją do napisania tego wpisu stała się dla mnie dzisiejsza pogoda- paradoksalnie pogoda, która z globalnym ociepleniem ma tyle wspólnego co ja z Al Gorem.. Mamy połowe czerwca a za oknem wiatr, deszcz a temperatura ledwo przekracza 10 kreske. I powiem Wam szczerze, nie pamiętam tak zimnego czerwca.

Zacznę inaczej niż zwykle, bo o odpowiedzi na pytanie: Czy to tzw. globalne ocieplenie skończy się po słynnej już konferencji klimatycznej w Kopenhadze? Szczerze mówiąc.. wątpię. I już wyjaśniam dlaczego..

I nie chodzi mi o to, że nagle (rzeczywiście) zrobi sie cieplej. Nic z tych rzeczy- ta gra toczy się o zbyt wielkie pieniądze. A dowodów na to jest aż zbyt wiele. Handel emisjami czy też ogromne dotacje dla badań naukowych dot. GO- to tylko mały ułamek całej układanki.

Zmiany klimatu są nieodłączną i naturalną sekwencją. Tak było od zawsze a dzisiejsze zmiany klimatu na tle historii nie są czymś nadzwyczajnym- i to warto sobie uświadomić. Zresztą naukowcy od zawsze straszyli nas nadchodzącymi katastrofami i co ważne to tylko ‚oni’ znali sposób by je uniknąć, ale wczesniej trzeba za to słono zapłacić..

Nie prawdą jest to, że obecnie jesteśmy świadakami najszybszych zmian klimatu- wystarczy zerknąć na dane i wykresy dot. anomalii temperatur. Największe ocieplenie wystapiło w latach 90-tych. Przyczyn tego jest wiele i nie chodzi oczywiście o gazy cieplarniane..

  • Ciepłe cykle oceaniczne,
  • Dodatnia faza NAO
  • Wysoka aktywność słoneczna
  • Czyste powietrze!

W latach 70-tych wprowadzono tzw. przepisy „czystego powietrza”- na skutek których spadło zapylanie atmosfery (aerozoli) co zmniejszyło efekt albedo- a więc więcej światła słonecznego zaczeło docierać do Ziemi.

Więcej światła= więcej ciepła. Najnowsze badania NASA wskazują, że spadek ilości siarczanowych aerozoli, doprowadziły do znaczącego wzrostu temperatury w Arktyce, Europie oraz Ameryce Północnej!!

Prosze sobie wyobrazić, że od lat 70-tych o ok. 50% spadła ilość dni mglistych. Czy ktoś kojarzy dziś Londyn ze słynnymi jeszcze kilkanaście lat temu mgłami? Nie..  W czasie dni mglistych średnia temperatura powietrza jest niższa o ok. 2 stopnie celsjusza! Mniej mgieł- to jeden z efektów czystego powietrza..

Podobnych przykładów można podawć znacznie więcej.. I co ważne łączy ich jeden wspólny mianownik- mają tyle wspólnego z gazami cieplarnianymi co dzisiejsza pogoda z globalnym ociepleniem.

W latach 90-tych ubiegłego wieku, rzeczywiście można było mówić o globalnym ociepleniu. temperatury rosły, oceany stawały sie cieplejsze. Problem polega jednak na tym, że ostatnia dekada nie wykazuje już tak szybkiego wzrostu- temperatura jest stała a w ostatnim czasie zaczeła nawet spadać..

Co więc sie stało, że jest „cieplej”? Dobre pytanie..

Globalne ocieplenie- to nie tylko globalna doktryna. To także badania naukowe, dotacje, handel odpustami, eko-biznes, polityka itd, itd. Dziś w „globalne ocieplenie” uwikłanych jest zbyt wielu, aby tak z dnia na dzień przyznać się do błędu. O korzyściach finansowych już nie wspomne.

Ocieplenie, które wystartowało w latach 90-tych napedziło wielką machinę..

Nie liczmy więc na to, że po Kopenhadze wiele się zmieni. Po konferencji, która jak wiele wskazuje będzie ukoronowaniem dotychczasowej pracy nad „globalnym ociepleniem”. Pewnego rodzaju kropką nad „i”. [Wprowadzone zostaną kolejne bezsensowne przepisy a eko-biznes stanie sie jednym z tych sektorów, gdzie będzie można zarobić najwięcej.]

Zmienić się to może co najwyżej pogoda- i według wszelkich znaków na niebie i ziemi- będzie jeszcze chłodniej niż jest obecnie. Czy coś sie zmieni? Wątpie- a jeśli nawet- to przecież warto będzie wprowadzić nowe przepisy- „tak na wszelki wypadek”.

Wpis ten dla wielu może wydawać się pesymistyczny i coś w tym pewnie jest. Czasem jednak gdy sie na to wszystko patrzy- człowiek zastanawia się po co w ogóle istnieje nauka (?!). W myśl zasady cel uświęca środki- dokonuje się fałszerstw, zakłamań i propagandy (wystarczy wspomnieć o modyfikacjach temperatur jakich się dokonuje [LINK] i bóg wie jeden jak długo ten preceder ma miejsce i jak głebokich zmian już dokonano) a to wszytsko tylko po to aby przetrwać, aby zarobić i udowodnić nam to tzw „globalne ocieplenie”. Ocieplenie, którego już nie ma..

Pozdrawiam





„Rachunek za pakiet klimatyczny: 100 mld euro”

20 04 2009

„Unijna walka z globalnym ociepleniem będzie kosztować polskie elektrownie nawet 4,5 mld euro rocznie. Aby sfinansować tak duże inwestycje, firmy będą musiały znacząco podnieść ceny prądu.

Kalkulacje dotyczące kosztów wypełnienia przez Polskę założeń pakietu klimatycznego UE wkrótce trafią na biurko ministra gospodarki. Dokument przygotowuje ekspert w branży energetycznej prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej. Jego zdaniem energetyka będzie musiała do 2030 r. wydać na ten cel ok. 100 mld euro..”

więcej

źródło: Rzeczpospolita