Wrzesień- statystycznie, na podstawie wybranych miast w Polsce

7 09 2009

Obserwacje: 1951-2008
Okres bazowy: 1971-2000

Dane: WMO

1. Informacje ogólne

Średnie miesięczne temperatury września zawierają się w przedziale od ok.12 °C na wschodzie do ok. 13,5 °C na zachodzie kraju. Norma wieloletnia dla Warszawy to 13.0°C

Jak wynika z przeprowadzonych obserwacji meteorologicznych w okresie lat 1951-2008 wystąpiło w Polsce kilka zimnych miesięcy wrześniowych. Na największą uwagę zasługuje jednak wrzesień z 1996r, który jak wskazują na to statystyki był w Polsce (w omawianym okresie) najzimniejszym wrześniem. Na obszarze całego kraju miesięczna anomalia temperatury oscylowała w granicach ok. 2,5 °C poniżej normy wieloletniej.

W okresie lat 1951-2008 wystąpiło również kilka wrześni, które można określić jako bardzo ciepłe. Na uwagę zasługują te z lat: 1967r, 1982r oraz z 2006r. Najcieplejszym wrześniem we wschodniej Polsce był wrzesień roku 1967. W zachodniej Polsce najcieplejszym wrześniem był ten z roku 2006 a w południowej z 1982r.

Ekstremalne wartości temperatur:

Najwyższą temperaturę zanotowano 18.09.1975 w Pile: +34,7°C
Najniższą temperaturę zanotowano 28.09.1977 w Zamościu (woj. Lubelskie) -6,0°C

2. Stacje meteorologiczne

WARSZAWA

wrzesien_warszawa

Najcieplejszy wrzesień (okres 1951-2008) wystąpił w Warszawie w 1967r. Średnia miesięczna temperatura wyniosła 16,4 °C

Najzimniejszy wrzesień wystąpił w roku 1996. Średnia miesięczna wyniosła 10,6 °C

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy




Prognoza MetOffice na jesień 2009 (wrzesień-listopad)

3 09 2009

Wraz z nadejściem kalendarzowego września kończy się w Polsce meteorologiczne lato a zaczyna jesień. Ubiegłoroczna jesień zapisała się w naszym kraju jako okres ciepły (wyjątkiem był wrzesień, w którym zanotowano temperaturę w pobliżu normy).

Jaka w tym roku czeka nas pogoda? Z pomocą „przyszli” nam meteorolodzy z brytyjskiego MetOffice, którzy przygotowali długoterminową prognozę pogody na okres jesienny:

moffice_mlikely_SON

Według tej prognozy tegoroczna jesień w Polsce powinna być (w zależności od regionu) zróżnicowana:

Na północy (w szczególności na północnym-zachodzie) średnie temperatury powinny oscylować na poziomie powyżej normy wieloletniej. W centralnej części kraju można dostrzec kolor zielony- a to oznacza, że temperatury nie powinny odbiegać znacząco od normy. Niebieski kolor pojawił się we wschodniej części kraju- a więc powinno być tam chłodniej niż zazwyczaj.

Pamiętajmy jednak, że jest to prognoza długoterminowa- a jak wiemy z doświadczenia takie prognozy nie gwarantują 100% sprawdzalności.

Długoterminowe prognozy pogody powstają na zupełnie innej zasadzie niż te jakie znamy ze szklanego ekranu (krótkoterminowe). Podstawowa różnica polega na tym, że prognozę krótkoterminową „łatwo zmienić” wprowadzając np. nowe dane do modeli numerycznych- w prognozie długoterminowej takiej możliwości już nie ma..

Na zakończenie tego wpisu pozwolę zacytować sobie pewien wierszyk (warto się z nim zapoznać- lekki ale ile w nim treści!) 🙂

Czytaj resztę wpisu »





Podsumowanie pogody w Polsce- Sierpień 2009

3 09 2009

Tegoroczny sierpień był w Polsce miesiącem ciepłym.

Średnia temperatura na przeważającym obszarze Polski oscylowała na poziomie od 0,5.C do ok. 1,5.C powyżej normy wieloletniej. Wyjątek stanowi północno-wschodnia część Polski oraz krańce wschodnie- gdzie średnia miesięczna oscylowała w pobliżu normy.

Średnie wartości temperatury zawierały się w przedziale od 16,2.C w Suwałkach do 19,8.C w Zielonej Górze.

Średnie miesięczne temperatury, Sierpień 2009:

mapa_polskigr

Całość podsumowania dostępna jest pod tym linkiem (dokument pdf.):

LINK




Podsumowanie pogody na świecie/ Lipiec 2009

22 08 2009

Według danych GISS NASA globalna nieprawidłowość temperatury w lipcu tego roku wyniosła 0,60 oC. Podobnie jak w miesiącu ubiegłym duża część nieprawidłowości przypadła na wzrost średniej temperatury nad wodami oceanów- wg. danych NOAA w lipcu zanotowano najwyższą anomalię temperatury powierzchni światowych oceanów (anomalia wyniosła 0,59 stopnia celsjusza).

Średnie anomalie temperatury w miesiącu lipcu (na tle średniej z lat 1971-2000):

TanmMIn0907

Średnie anomalie temperatury w miesiącu lipcu (na tle średniej z lat 1998-2006):

EQUATOR 2009 07 vs 1998-2006

Zdecydowanie cieplej niż zwykle było: w południowo- wschodniej i w centralnej Europie, w północnej Afryce, częściowo w środkowych Chinach, na zachodnich krańcach kontynentu Ameryki Północnej oraz w w Ameryce Środkowej.

Zdecydowanie zimniej niż zwykle było: w środkowej oraz we wschodniej częśći Rosji, w środkowej oraz we wschodniej części USA, w środkowej części Kanady oraz w południowej części Ameryki Południowej.

Warto przy tej okazji zwróćic również uwagę na olbrzymi kontrast jaki wystapił na kontynencie północno amerykańskim- lokalnie na obszarze arktycznej Kanady zanotowano anomalię sięgajacą nawet do ok. +4 oC, natomiast w USA dla odmiany (również lokalnie) zanotowano anomalię sięgająca nawet do ok. -4oC. A więc w obu przypadkach można już mówić o ekstremalnych nieprawidłowościach temperatury.

Dla uzupełnienia podsumowania, kilka wykresów:

1. GISS NASA, Hadley CRUT oraz NCDC:

GISS GlobalMonthlyTempSince1979 With37monthRunningAverage HadCRUT3 GlobalMonthlyTempSince1979 With37monthRunningAverage NCDC GlobalMonthlyTempSince1979 With37monthRunningAverage

2. Dolna troposfera, MSU RSS& MSU UAH:

MSU RSS GlobalMonthlyTempSince1979 With37monthRunningAverage MSU UAH GlobalMonthlyTempSince1979 With37monthRunningAverage

3. Modyfikacje danych GISS- tabela z sierpnia 2009 (okres 1983-2009):

modyfikcjeaugust





Podsumowanie pogody w Polsce- LIPIEC 2009

3 08 2009

UWAGA!: wersja druga, uaktualniona.

Na wstępie krótka informacja, mając na celu ciągłe udoskonalanie bloga- od tego miesiąca włącznie wprowadzam nową formę “podsumowań pogody w Polsce”- tym razem poza informacjami ogólnymi pojawą się również informacje dotyczące min: średnich miesięcznych i dobowych temperatur na podstawie wybranych miast Polski. Anomalie temp.- miesięczne oraz informacje dotyczące sum opadów. Całość publikowana będzie w formie pliku pdf (plik do ściągnięcia)…. Zachęcam do zapoznania się z całością i wyrażenia swoich opinii/bądż też uwag.

Podsumowania powstały na podstawie danych: WMO/IMGW

Tymczasowo zawieszam również podstronę z “podsumowaniami pogody”- po dokonaniu modyfikacji danych podstrona ta zostanie odwieszona. Zaznaczam jednak, że może to potrwać nawet około miesiąca (ilość wolnego czasu nie jest nieograniczona). Proszę zatem o cierpliwość.

Pozdrawiam.

Podsumowanie:

Tegoroczny lipiec był w Polsce miesiącem termicznie ciepłym. Średnie temperatury na obszarze całego kraju- oscylowały na poziomie powyżej normy wieloletniej (najmniejsze odchylenie wystąpiło na północy kraju, gdzie było o ok. +1°C cieplej niż zwykle. Największe odchylenie wystąpiło na południowym wschodzie Polski, gdzie było o ok +2 °C cieplej niż zwykle).

Pod względem opadów lipiec był miesiącem wilgotnym, na większości obszaru Polski suma opadów przekroczyła normę wieloletnią.

Najwyższą temperaturę zanotowano 23 lipca, w Krakowie +34 °C
Tymczasem najniższą 28 lipca, w Kłodzku +6,1 °C

Całość podsumowania, plik pdf:

LINK





Gdzie było cieplej a gdzie zimniej w drugiej połowie lipca..

29 07 2009

Obie grafiki powstały na podstawie danych zebranych z depesz synoptycznych.  Źródło: Tokijskie centrum klimatyczne.

Okres bazowy: 1971-2000 (wyjątek stanowi Japonia).

1) Okres 15- 22 lipiec

2) Okres 22- 28 lipiec

Czytaj resztę wpisu »





Polityka: „Pogoda NIE oszalała!”

28 07 2009

Marcin Rotkiewicz, PSt. dla POLITYKA.PL:

Pogoda NIE oszalała!

burza2_600
* Burza nad łódzkim osiedlem, 1 lipca 2009, Fot. Kamil Porembiński, Flickr, CC by SA

[…] „Klimatyczny stres:

Pogoda nie oszalała – takie wnioski płyną z informacji przygotowanych na zlecenie redakcji „Polityki” przez warszawski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jest to główny w kraju ośrodek naukowy, zajmującym się badaniem zjawisk pogodowych. Według danych, które otrzymaliśmy z IMGW, liczba dni burzowych w Warszawie, w latach 2001-2008 wyniosła 28. To zaledwie o jedną dziesiątą więcej, niż w latach 1999-2000 (wtedy było to 27,9 dni). Również aktualne wakacje pod tym względem mieszczą się (na razie) w normie. Do końca deszczowego przecież czerwca było w Warszawie łącznie 14 dni burzowych. To oznacza, że dokładnie w połowie roku została wyrobiona połowa średniej za ostatnie 20 lat.

W porównaniu do poprzednich dekad też nie można mówić o gwałtownym skoku. W latach 1971-1980 zaobserwowano w Warszawie 25,2 dni burzowych. W latach 1981-90 – 24,2 dni.

Gdzie te trąby?

Jest też dostępne opracowanie IMGW dotyczące częstotliwości występowania w Polsce trąb powietrznych. Czytamy w nim „na podstawie zebranej za okresy 1979-1988 i 1998-2002 dokumentacji prasowej można było określić, że częstość występowania trąb powietrznych w ciągu roku w Polsce waha się od 1-4. (Dla porównania – w Stanach Zjednoczonych występuje rocznie około 1000 wirów powietrznych). Nie zaobserwowano, by w okresie 1998-2000 trąby powietrzne występowały częściej niż w okresie wcześniejszym, natomiast zaobserwowano, że siła i skutki ich zniszczeń są znacznie większe”. […]

Całość tekstu: Źródło

Korzystając z okazji pozwole sobie zacytować jeden z komentarzy jaki pojawił pod omawianym artykułem. Warto się z nim zapoznać i przemyśleć, gdyż porusza dwie niezwykle ważne kwestie: 1) zacofania hydro- infrastruktury Polski oraz 2) błednej polityki przestrzenno-urabinstycznej miast Polski:

@obrońca pogody:

“Pogoda rzeczywiście nie oszalała ale komentatorzy tych zjawisk na pewno tak. Może w końcu zabraliby się za prawdziwe przyczyny potopień i zniszczeń jak ponoć są wynikiem gwałtownych burz i oberwanie chmur.

Burze były i będą o różnej intensywności ale na pewno nie różnią się zbytnio o tych przed 50, 30 czy 10 lat ale w naszych miastach i wsiach przybyły hektary jak nie km2 powierzchni wybetonowanych lub asfaltu a nie przybywa kanałów (rzek), które by odprowadziły z tych powierzchni wodę a naddatek starych nikt nie czyści.

Do tego dochodzą błędne decyzje o lokalizacji domostw i przebudowań rzek (np. ostatnio na Śląsku) ale włodarze mogą zawsze oskarżyć o wszystko pogodę (np. opady 10 krotnie przekroczyło normę) bo kto to sprawdzi. Inną sprawą jest przegląd drzewostanu ale to niebezpieczne zawsze znajdą się obrońcy, to że ewidentnie niektóre drzewa powinny być wycenie bo mogą grozić mieszkańcom lub otoczeniu nikogo nie obchodzi do czasy jak ktoś nie zginę lub nie zostanie coś zniszczone.

Nagminne porównywanie każdej burzy która powoduje podtopienia do oberwania chmury staje się śmieszne.

Ile to razy zalany był Ursynów ze stacjami Metra a może by tak rozliczyć projektantów i budowniczych bo ilość wody do odprowadzenia nawet licealista policzy. Innym przykładem jest Trójmiasto gdzie w ostatnich 20-leciu na okalających wzgórzach powstały osiedla a odprowadzenie wody deszczowej jak zwykle leży. Gdzie są kanał (rzeki) które powinny odprowadzić wódę, jak na dotychczas role tą pełnią ulice np. Kartuska nie chce byś wróżbitom ale jak zdarzy się prawdziwa burza z ulewą do 80mm i trwająca 2 lub więcej godzin to nie skończy się na zalaniu dworca kolejowego.”

A na deser podaje jeszcze jednego ciekawego linka:  „Dyspercepcja skali” autor Ekowaty. Gorąco polecam!