Czy globalne ocieplenie skończy się po Kopenhadze?

13 06 2009

Inspiracją do napisania tego wpisu stała się dla mnie dzisiejsza pogoda- paradoksalnie pogoda, która z globalnym ociepleniem ma tyle wspólnego co ja z Al Gorem.. Mamy połowe czerwca a za oknem wiatr, deszcz a temperatura ledwo przekracza 10 kreske. I powiem Wam szczerze, nie pamiętam tak zimnego czerwca.

Zacznę inaczej niż zwykle, bo o odpowiedzi na pytanie: Czy to tzw. globalne ocieplenie skończy się po słynnej już konferencji klimatycznej w Kopenhadze? Szczerze mówiąc.. wątpię. I już wyjaśniam dlaczego..

I nie chodzi mi o to, że nagle (rzeczywiście) zrobi sie cieplej. Nic z tych rzeczy- ta gra toczy się o zbyt wielkie pieniądze. A dowodów na to jest aż zbyt wiele. Handel emisjami czy też ogromne dotacje dla badań naukowych dot. GO- to tylko mały ułamek całej układanki.

Zmiany klimatu są nieodłączną i naturalną sekwencją. Tak było od zawsze a dzisiejsze zmiany klimatu na tle historii nie są czymś nadzwyczajnym- i to warto sobie uświadomić. Zresztą naukowcy od zawsze straszyli nas nadchodzącymi katastrofami i co ważne to tylko ‚oni’ znali sposób by je uniknąć, ale wczesniej trzeba za to słono zapłacić..

Nie prawdą jest to, że obecnie jesteśmy świadakami najszybszych zmian klimatu- wystarczy zerknąć na dane i wykresy dot. anomalii temperatur. Największe ocieplenie wystapiło w latach 90-tych. Przyczyn tego jest wiele i nie chodzi oczywiście o gazy cieplarniane..

  • Ciepłe cykle oceaniczne,
  • Dodatnia faza NAO
  • Wysoka aktywność słoneczna
  • Czyste powietrze!

W latach 70-tych wprowadzono tzw. przepisy „czystego powietrza”- na skutek których spadło zapylanie atmosfery (aerozoli) co zmniejszyło efekt albedo- a więc więcej światła słonecznego zaczeło docierać do Ziemi.

Więcej światła= więcej ciepła. Najnowsze badania NASA wskazują, że spadek ilości siarczanowych aerozoli, doprowadziły do znaczącego wzrostu temperatury w Arktyce, Europie oraz Ameryce Północnej!!

Prosze sobie wyobrazić, że od lat 70-tych o ok. 50% spadła ilość dni mglistych. Czy ktoś kojarzy dziś Londyn ze słynnymi jeszcze kilkanaście lat temu mgłami? Nie..  W czasie dni mglistych średnia temperatura powietrza jest niższa o ok. 2 stopnie celsjusza! Mniej mgieł- to jeden z efektów czystego powietrza..

Podobnych przykładów można podawć znacznie więcej.. I co ważne łączy ich jeden wspólny mianownik- mają tyle wspólnego z gazami cieplarnianymi co dzisiejsza pogoda z globalnym ociepleniem.

W latach 90-tych ubiegłego wieku, rzeczywiście można było mówić o globalnym ociepleniu. temperatury rosły, oceany stawały sie cieplejsze. Problem polega jednak na tym, że ostatnia dekada nie wykazuje już tak szybkiego wzrostu- temperatura jest stała a w ostatnim czasie zaczeła nawet spadać..

Co więc sie stało, że jest „cieplej”? Dobre pytanie..

Globalne ocieplenie- to nie tylko globalna doktryna. To także badania naukowe, dotacje, handel odpustami, eko-biznes, polityka itd, itd. Dziś w „globalne ocieplenie” uwikłanych jest zbyt wielu, aby tak z dnia na dzień przyznać się do błędu. O korzyściach finansowych już nie wspomne.

Ocieplenie, które wystartowało w latach 90-tych napedziło wielką machinę..

Nie liczmy więc na to, że po Kopenhadze wiele się zmieni. Po konferencji, która jak wiele wskazuje będzie ukoronowaniem dotychczasowej pracy nad „globalnym ociepleniem”. Pewnego rodzaju kropką nad „i”. [Wprowadzone zostaną kolejne bezsensowne przepisy a eko-biznes stanie sie jednym z tych sektorów, gdzie będzie można zarobić najwięcej.]

Zmienić się to może co najwyżej pogoda- i według wszelkich znaków na niebie i ziemi- będzie jeszcze chłodniej niż jest obecnie. Czy coś sie zmieni? Wątpie- a jeśli nawet- to przecież warto będzie wprowadzić nowe przepisy- „tak na wszelki wypadek”.

Wpis ten dla wielu może wydawać się pesymistyczny i coś w tym pewnie jest. Czasem jednak gdy sie na to wszystko patrzy- człowiek zastanawia się po co w ogóle istnieje nauka (?!). W myśl zasady cel uświęca środki- dokonuje się fałszerstw, zakłamań i propagandy (wystarczy wspomnieć o modyfikacjach temperatur jakich się dokonuje [LINK] i bóg wie jeden jak długo ten preceder ma miejsce i jak głebokich zmian już dokonano) a to wszytsko tylko po to aby przetrwać, aby zarobić i udowodnić nam to tzw „globalne ocieplenie”. Ocieplenie, którego już nie ma..

Pozdrawiam

Reklamy




Co dalej z energią? Część I

9 04 2009

Pakiet Klimatyczny: to nie tylko sławny już System Handlu Emisjami CO2 (ETS) to także dokument na mocy którego Unia Europejska kosztem setek miliardów do 2020r zamierza zmniejszyć o 20% emisje tzw „gazów cieplarnianych” w porównaniu z 1990 rokiem. To również zielone światło dla zwiększenia produkcji tzw. biopaliw, które już dziś przynoszą znacznie więcej szkód niż zysków.. Najzabawniejsze w tym wszytskim jest jednak to, że tutaj wcale nie chodzi o ratowanie nas przed katastrofą klimatu- a oczywiście o pieniądze, wielkie pieniądze..

Kto straci, kto zyska? Zyskają ci, którzy ten pakiet tworzyli- stracą niestety państwa takie jak Polska.

Nie od dziś wiadomo, że Polska węglem stoi. Mamy największe złoża wegla w Unii Europejskiej– nic więc dziwnego, że korzystamy z tego dobra- Obecnie ok. 92% energii elektrycznej wytwarzamy z węgla. I to własnie z tego powodu nasz kraj jak mało który narażony jest z tego tytułu na straty. Dla porównania dodam, że nawet nasi sąsiedzi z byłego bloku sowieckiego są dziś na znacznie lepszej pozycji: np. Litwa 70% energii pozyskuje z elektrowni atomowych, Słowacja ok. 57% a Ukraina ok. 45% itd..

Tzw. „Pakiet Klimatyczny” narzucony nam przez państwa zachodu (przez te same państwa, które kilkanaście lat temu kwestie ekologii miały w głębokim poważaniu- a na pierwszym miejcu stawiały rozwój!) jest nie tylko ogromnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa energetycznego ale także przekreśla nasze szanse na szybki skok cywilizacyjny.. Pamietajmy, że energia to rozwój. Rozwój to szansa na zmniejszenie różnic między Polską a krajami”starej Unii”. Rozwój to także większa konkurencyjność, innowacyjność oraz kreatywność w pozyskiwaniu lub podbieraniu inwestorów.. Czytaj resztę wpisu »