Oceany, anomalie- Maj 2009

9 06 2009

Nie od dziś wiemy, że oceany to obok słońca, wulkanów [itp] jedne z głównych motorów napędowych zmian klimatu. Od tego jaka sytuacja/ anomalia temperatur/ panuje w swiatowym oceanie- zależy globalna temperatura. Bob Tisdall w swoim blogu dokonał bardzo ciekawej analizy/podsumowania minionego miesiąca.

MAJ 2009

1) Ocean globalny, anomalia temperatur + 0,196 oC

2roreo8

2v167et

W maju globalna nieprawidłowość wzrosła o ok. 0,037 oC. Głównymi autorami ocieplenia okazały się: Południowy Pacyfik (+0,081 oC) oraz południowy Atlantyk (+ 0,062 oC) gdzie zanotowano rekodowo wysoką anomalie temperatury. ENSO warunki [El Nino, La Nina]- naturalne.

ScreenHunter_04 Jun. 09 10.37

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy




Czy zimny cykl PDO schłodzi Ziemię?

15 02 2009

Czy obecne globalne ocieplenie rzeczywiście wywołane jest przez człowieka? To pytanie spędza sen z powiek wielu.. Biorąc pod uwagę, że komputerowe modele Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) opierają wzrost temperatury na wzroscie poziomu CO2 w atmosferze- powstaje pytanie, dlaczego w czasie, gdy wzrost emisji ludzkiego CO2 jest największy- globalne ocieplenie wyhamowało? W ciagu ostatnich 10 lat powinniśmy obserwować najdynamiczniejszy wzrost temperatury! W rzeczywistości jednak jest inaczej i póki co globalne ocieplenie skończyło się w 1998r, a od kilku lat obserwujemy nawet spadek globalnej temperatury! Jak to możliwe?

Zmiany klimatu są niezwykle złożone, na ich kształ i dynamikę wpływa wiele czynników. Modele IPCC upraszczają sprawę, opierając swoje prognozy głównie na gazach cieplarnianych- w szczególności CO2 (ciekawe, że zapomnieli o najważniejszym jakim jest PARA WODNA!).

Modele IPCC pomijają wiele ważnych składowych, poza tymi o których pisałem już wcześniej, zignorowano również niezwykle ważną cykliczność ochłodzenia i ocieplenia Pacyfiku (PDO).

  • WSTĘP:

Co to jest PDO?

Pacific Decadal Oscillation- Dekadalna Oscylacja Pacyficzna. Co ok 25-35 lat Pacyfik „przechodzi” dwie zupełnie różne fazy: dodatnią– w czasie której notuje się większą ilość anomali El Nino czego konsekwencja jest to, że temperatury rosną- oceanu, zwiększa się więc parowanie a to prowadzi do wzrostu temp. globalnej oraz ujemną– w czasie której notujemy większą ilość La Nina (temperatury spadają).

O tym jakie skutki może nieść ze sobą ocieplenie lub ochłodzenie Pacyfiku, przekonalismy sie min. w 1998r- kiedy na przełomie 1997/98 wystąpiło tzw. super El Nino- temperatury przy powierzchni ziemi a w szczególności w troposferze zdecydowanie wzrosły. Kiedy trwa El Niño, cała światowa cyrkulacja atmosferyczna odczuwa wpływ zasilenia atmosfery przez olbrzymie ilości ciepła w postaci min. zwiększonego parowania.

  • Dekadalna Oscylacja Pacyficzna (PDO):

indeks-pdo

Jednym z głównych czynników wpływających na klimat naszej planety- są zmiany zachodzace na Pacyfiku. Chodzi tutaj oczywiście o wpływ El Nino oraz La Nina a co za tym idzie o zmiany temperatur tego oceanu. Okazuje się, że podobnie jak wiele innych składowych klimatu i i one ulegają cyklicznosci.

Co ok. 30 lat Pacyfik znajduje się w pozytywnej fazie (dodatniej) lub negatywnej (ujemnej) co doskonale obrazuje  rysunek powyżej.

W czasie ostatnich 30lat Ziemia znajdowała się w fazie dodatniej- a więc El Nino występowało częsciej i dłużej od anomali La Nina.

Obecna faza pozytywna rozpoczeła się w roku 1977. Wczesniej, tzn. w latach 1945-1977 wystąpiła faza negatywna- w czasie tym jak wiemy wystapiło globalne ochłodzenie.. Pewnie wielu z was już to wie, ale straszono nas wtedy globalnym ochłodzeniem- co ciekawe w telewizji, w prasie podawano te same zagrożenia i czarne scenariusze przyszłości jak dzisiaj: susze, powodzie i inne klęski żywiołowe. Jeszcze wczesniej wystapiła dodatnia faza, itd, itd.

Taka cykliczność faz PDO występuje w regularnych odstępach czasowych już od czasów tzw. Małej Epoki Lodowcowej lub jak kto woli. Tzw Minimum Maundera, kiedy to na Ziemi panowały znacznie niższe temperatury niż obecnie- od tego też czasu, temperatury systematycznie rosły- ale trend ten nie był stały i w żadnym przypadku nie przypominał „kija hokejowego”- wzrost temperatury był i jest cykliczny- i co należy podkreślić: wykazuje tendencją wzrostową.. Co trwa do dzisiaj..

Czy La Nina trwajace od połowy 2007r jest początkiem zimnej fazy PDO?

Wiele wskazuje na to, że TAK.,co potwierdzają najnowsze zdjęcia i prognozy NASA!

pdo_flip_042008
* La Nina i PDO- kwiecień 2008r.

Co to oznacza?

Zmiany klimatu o charakterze GLOBALNYM:

  • Większą ilość La Nina- a co za tym idzie, spadek temperatury Pacyfiku.
  • Spadek średniej ilości opadów, w wielu miejscach klimat zacznie przybierać cechy kontynentalne i suchu. Od zawsze było tak, że wyższe temperatury- to większa ilośc opadów (większe parowanie)
  • Zmniejszenie parowania, głównego gazu cieplarnianego- doprowadzi do spadku temperatury globalnej
  • Zmianę cyrkulacji Atlantyckiej (AMO- Atlantycka Oscylacja Wielodekadowa)- zmiany temperatury wód Atlantyku w duzym stopniu zależą od zmian temperatury globalnej.

Wg. badań NOAA (dr. Lyn) Atlantyk do 2005r oddał już 1/3 pobranej energii z lat 1998-2003! W latach 2005-07 zjawisko to jeszcze bardziej sie nasiliło…I w ubiegłym miesiący, czyli w styczniu 2009r AMO weszło w fazę negatywną!

Co ważne, zmiany temperatury na Atlantyku nie dotyczą tylko samej powierzchni, sięgają głebokości nawet 700m- odpada więc argument, że to przez topniejące lodowce Arktyki woda obniża temperaturę. Woda słodka z racji, że jest lekka zawsze unosi się przy powierzchni. Woda słona opada na dno!

Oraz:

  • Zmianę oscylacji Północnoatlantyckiej (NAO) co ma szczególnie ogromne znaczenie dla klimatu Europy.


NAO
polega na korelacji pomiędzy wyżem Azorskim a niżem Islandzkim. Oba te ośrodki baryczne, kreują pogodę w Europie- co w szczególności obserwujemy zimą. Odpowiadają za dopływ zachodnich, ciepłych, atlantyckich mas powietrza do Europy. Dodatnia oscylacja wraz z ciepłym prądem Zatokowym- Golfsztrom- odpowiada za ciepły klimat przy tej szerokości geograficznej. Podobnie jak PDO, Oscylacja Północnoatlantycka dzieli się na dwie fazy: dodatnią oraz ujemną.

plus

1) Dodatnia faza NAO (pozytywna): Układ wyżu Azorskiego i niżu Islandzkiego pozwala na napływ ciepłych i wilgotnych mas powietrza nad Europę. Zimy są zatem znacznie cieplejsze. Doskonale obrazuje to  rysunek po prawej:

minus

2) Faza ujemna (negatywna)- ta faza powoduje, że do Europy  napływ ciepłych i wilgotnych mas powietrza jest  utrudniony- a co za tym idzie na kontynent napływaja  głównie masy z północy i ze wschodu.

Zima na Płn. jest sucha ale i zdecydowanie bardziej mroźna. Na Płd.  zimy są wilgotne i chłodne.

Rysunek po lewej stronie.

Jak więc widać, zmiany fazy PDO przyniosą ze sobą ogromne zmiany klimatu. Intensywność fazy negatywnej a co za tym idzie intensywność zjawisk, które wymieniłem mogą zostać spotęgowane przez inne składowe, jak choćby fluktuacje słoneczne, zmiany orbity itp.

Pytanie jakie teraz powinniśmy sobie postawić, nie powinno brzmieć <<czy czeka nas ochłodzenie?>> powinno dotyczyć- scenariuszu oraz intensywności negatywnej fazy PDO. Takich scenariuszy istnieje kilka. Najogólniej przedstawia je poniższy rysunek:

easterbrook_figure41

Pierwszy scenariusz, przedstawia fazę PDO podobną do tej z lat 1945-77.

Drugi: słabszą fazę.

Trzeci: znacznie bardziej intensywną, związaną z mniejszą aktywnością słoneczną- połączenie tych kilku czynników, zapewni Ziemi duże ochłodzenie, co będzie początkiem nowej małej epoki lodowej..

Jaki z tych scenariuszy się sprawdzi, to się oczywiście dopiero okaże.. Jedno jest jednak pewne- to, że globalne ocieplenie osiągneło swój szczyt w 1998r i od tego czasu temperatury już nie rosną, nie jest dziełem przypadku.. To, że od 2005r spadają, również. Co więcej, można powiedzieć, że z każdym kolejnym miesiącem pojawiają się kolejne dowody na to, że naturalny cykl ocieplenia właśnie się skończył- w myśl zasady, że w przyrodzie nic nie jest stałe, przyroda ewoluje- tak samo jak i klimat ulega ciągłej zmianie. Raz więc jest cieplej, po czym znów zimniej. Co nie jest niczym nowym, gdyż tak juz jest od setek tysięcy lat.. Nie oczekujmy jednak zmian dramatycznych, na to potrzeba czasu.

źródła: NOAA, NASA, Espere, praca Prof Don J. Easterbrook’a

Pozdrawiam!