El Nino słabnie

2 10 2009

Pod koniec czerwca NOAA (czyli amerykański Krajowy Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery) wydał oświadczenie a zarazem ostrzeżenie o nadejściu anomalii El Nino. Według prognozy NOAA tegoroczne El Nino ma być wyjątkowo silne (z anomalią sięgającą nawet do ok. +2 oC a szczyt ma nastąpić na przełomie roku 2009/10).

Rozpoczął się październik, warto więc zapoznać się z aktualną sytuacją.

  • Wskaźnik SOI– czyli tzw. Oscylacja Południowa, już od dłuższego czasu oscyluje w okolicach „warunków neutralnych”.

Indeks oscylacji południowej jest wyliczany z różnic/ zmian ciśnień atmosferycznych (miesięcznych lub sezonowych) pomiędzy wyspami Tahiti a wyspami Darwina. Podczas panowania warunków El Nino wyższe niż zazwyczaj ciśnienie panuje w zachodniej części (Darwin) i w okolicach Indonezji, a ciśnienie niższe niż zazwyczaj występuje po wschodniej stronie okołorównikowego obszaru Oceanu Spokojnego (Thaiti). Podczas panowania La Nina sytuacja jest odwrotna.

Dla przypomnienia dodam, że w czasie panowania warunków El Nino– wskaźnik ten przyjmuje wartości ujemne. Podczas panowania warunków La Ninawskaźnik ten przyjmuje wartości dodatnie.

s

  • Okołorównikowy Pacyfik, anomalie temperatury
  • 5.07; 17.08; 13.09 oraz 1.10:

5. LIPIEC:

5.07

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy




Co dalej z El Nino? Zmiana wskaźnika Oscylacji Południowej.

18 07 2009

Pod koniec czerwca NOAA (czyli amerykański Krajowy Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery) wydał oświadczenie a zarazem ostrzeżenie o nadejściu anamalii El Nino. Według prognozy NOAA tegoroczne El Nino ma być wyjątkowo silne (z anomalią siegającą nawet do ok. +2 oC a szczyt ma nastąpić na przełomie roku 2009/10).

O tym jak ważnym wskaźnikiem i determinantem jest zmiana temperatury równikowego Pacyfiku- nie muszę chyba nikomu przypominać. Nie od dziś wiemy, że El Nino (czyli „chłopiec”) prowadzi do wielu anomalii pogodowych w tym także do ocieplenia natomiast La Nina („dziewczynka”) do spadku temperatury globalnej.

„To jak to będzie z tegorocznym El Nino?”

Jednym z ważniejszych czynników na podstawie której powstają prognozy dot. nieprawidłowości temperatury w wodach środkowego Pacyfiku – a więc prognozy dot. min. tego jak silne będzie El Nino jest tzw. Oscylacja Południowa (SOI- Southern Oscillation Index) zwana również jako „cyrkulacja Walkera”

Jak wskazują wieloletnie obserwacje- zmiany temperatury okołorównikowego Pacyfiku są ściśle związane z  wahaniami ciśnienia atmosferycznego wystepującego pomiędzy wschodnią częścią omawianego fragmentu Pacyfiku (Thaiti) a zachodnią (Darwin)+ okolice Indonezji (obszar Oceanu Indyjskiego).

Podczas panowania warunków El Nino wyższe niż zazwyczaj ciśnienie panuje w zachodniej części (Darwin) i w okolicach Indonezji, a ciśnienie niższe niż zazwyczaj występuje po wschodniej stronie okołorównikowego obszaru Oceanu Spokojnego (Thaiti). Podczas panowania La Nina sytuacja jest odwrotna.

Wskaźnik SOI wykonuje się na podstawie pomiaru ciśnienia atmosferycznego we wschodniej części (Thaiti). A więc w czasie panowania warunków El Nino- wskaźnik ten przyjmuje wartości ujemne (niższe ciśnienie). Podczas panowania La Nina wskaźnik wykazuje wartości dodatnie (wyższe ciśnienie).

Poniższa grafika doskonale obrazuje korelacje pomiędzy wartościami indeksu SOI a warunkami El Nino/ La Nina:

El Nino: SOI ujemne
La Nina: SOI dodatnie

image001

Jak więc wyglada obecna sytuacja? Czy rzeczywiście grozi nam silne El Nino? Czytaj resztę wpisu »





Nowa La Niña? Jeszcze nie..

10 03 2009

Kilka dni temu wspomniałem o zaobserwowanym spadku globalnej temperatury oceanów. Spadek temperatury dotyczy zarówno Pacyfiku, Oceanu Atlantyckiego oraz Oceanu Spokojnego. Wczoraj na stronie NOAA pojawiła się ciekawa mapka z mocno niebieskim kolorkiem na obszarze okołorównikowego Pacyfiku. To jeszcze nie La Nina, ale.. może być ciekawie.

anomnight392009
*kliknij na obrazek aby powiekszyć

Czytaj resztę wpisu »





Enso- perspektywy

5 03 2009

Jakiś czas temu informowałem, że „5 lutego Krajowy Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) wydał oświadczenie, że w najbliższych miesiącach anomalia La Niña zacznie słabnąć i niewykluczone, że wiosną przejdzie w cykl neutralny dla ziemskiego klimatu.”

W ramach uzupełnienia wrzucam takie rysunki:

Czytaj resztę wpisu »





Australia- Efekt cieplarniany przyczyną styczniowych upałów?

4 03 2009

Wiele mówiło i wciąż się mówi o fali upałów, które w styczniu tego roku nawiedziły południowo-wschodnią część kontynentu Australijskiego. Fala ta zresztą przez wielu ekspertów uznana została za historyczną.. Żeby tego było mało, w tym samym czasie wybuchły ogromne pożary spowodowane głównie podpaleniami- takiej okazji zwolennicy globalnego ocieplenia nie mogli przepuścić.

W mediach pojawiały się więc wypowiedzi i analizy ekspertów, którzy postawili jasną diagnozę- przyczyną „historycznej fali upałów” jest efekt cieplarniany, wywołany wzrostem stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze..

Wygoglowałem taką oto definicje efektu cieplarnianego (TwojaEkologia.pl):

„Ogromna rolę w tym zjawisku spełniają gazy cieplarniane. Sprzyjają one zatrzymywaniu ciepła na Ziemi. Przepuszczają one na naszą planetę promieniowanie o wysokiej energii, natomiast powstrzymują promieniowanie cieplne odbijane przez powierzchnię Ziemi. Dzięki temu nocą, kiedy powierzchnia naszej planety nie jest ogrzewana światłem słonecznym, temperatura spada niewiele. Zjawisko to nazywamy efektem cieplarnianym. Ma ono ważne znaczenie dla istnienia życia na Ziemi.”

Z definicji tej wynika jasno, że efekt cieplarniany wywołany przez wzrost ilosci gazów cieplarnianych powstrzymuje ucieczkę ciepła do atmosfery, co szczególnie powinno być widoczne w nocy- czyli w czasie gdy ziemia oddaje ciepło nagromadzone za dnia  (najlepszym okresem na powstanie efektu cieplarnianego jest zima). Taka sytuacja doprowadza więc do wzrostu średniej dobowej temperatury.

W poszukiwaniu dowodów na to, że przyczyną (lub nie) upałów w Melbourne był efekt cieplarniany, przyjrzałem się dokładniej średniej temperaturze w Melbourne ze stycznia tego roku. Natrafiłem na ciekawe podsumowanie temperatury w formie tableki (www.bom.gov.au). Oto one:

screenhunter_01-mar-04-15311

Przysłuchując sie temu co mówiło sie w mediach, można było odnieść wrażenie, że zabójcze upały- trwały w Melbourne jak i w całym stanie Wiktorii tygodniami. Przygladając się jednak powyższemu zestawieniu okazuje sie, że wcale tak nie było.

Pierwsza połowa stycznia okazała sie byc wyjątkowo chłodna- co szczególnie dotyczy nocy- 3 stycznia temperatura spadła do zaledwie 9,2 oC!! Pamietajmy, że mówimy o Australii w środku lata.. Nawet w ciagu dnia temperatury nie porażają i wahaja sie w granicach 18-35 stopni.

Zdecydowanie cieplej zrobiło sie w III dekadzie stycznia, kilka razy temperatury przekroczyły 40 stopni.. No tak, ale wyjatkowo wysokie temperatury występowały właściwie tylko i wyłacznie w ciągu DNIA! Uderzajace jest również tempo ucieczki ciepła w ciągu nocy:

27 stycznia spadek temperatury wyniósł aż 19,8 stopni!!
28 stycznia różnica ta wyniosła aż 24,6 oC!!! aż trudno uwierzyć, że w ciagu kilku godzin może sie tak ochłodzić..
29, 30 stycznia róznice wynosiły prawie 20 stopni..

Na poczatku lutego wystapiła jeszcze większa róznica- 7 lutego osiagneła aż 27,7 stopni (46,4/18,7).

Powiedzmy sobie szczerze- gdyby nie to, że w ciagu dnia notowano tak wysokie temperatury (zresztą dotyczyły one ledwie kilku dni)  średnia miesięczna temperatura oscylowałaby na poziomie poniżej normy wieloletniej..
A tak wyniosła zaledwie 1-2 stopnie powyżej normy !! Pisze zaledwie, gdyż mówimy o okresie, który uznano za rekordowo gorący..

W takim więc wypadku pozostaje juz nic innego jak zadać pytanie..

Co mieli na myśli ci wszyscy eksperci, którzy za przyczynę upałów wskazali efekt cieplarniany? Cóż, tego juz się pewnie nie dowiemy..

Jako ciekawostke dodam, że w czasie gdy w płd-wsch. części Australii panowały upały, to na większości kontynentu notowano nadzwyczaj niskie temperatury. Luty tego roku, np. w Sydney okazał sie być jednym z najzimniejszym od wielu lat.. A obecnie, w tej samej części Australii notuje się temperatury o 5, 6 stopni celsjusza niższe od średniej wieloletniej.. Czy media raczyły nas o tym poinformować? Czasem trzeba sie nieźle napocić, aby znależść takie informacje.

PS. polecam przeczytanie tego wpisu:

„La Nina podgrzała Australie”

Pozdrawiam





La Nina prawdopodobnie do wiosny (?)

11 02 2009

5 lutego Krajowy Instytutu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) wydał oświadczenie, że w najbliższych miesiącach anomalia La Niña zacznie słabnąć i niewykluczone, że wiosną przejdzie w cykl neutralny dla ziemskiego klimatu. Co więcej- istnieje spore prawdopodobieństwo, że juz w czasie tegorocznego lata rozpocznie się nowy cykl El Nino..

Przy okazji, zaprezentowano nowy system ostrzegania przed El Nino oraz La Nina..

Czy tym razem prognozy się sprawdzą? Pożyjemy, zobaczymy..

A tymczasem wrzucam dwa „porównawcze” zdjęcia (kliknij aby powiększyc)

1) 12.01-2009

anomg1122009

2) 9-02-2009

anomg292009

Pozdrawiam!





La Nina podgrzała Australię..

29 01 2009

W krainie kangurów od kilku dni panują nieznośne upały, temperatura w cieniu sięga nawet 49 stopni celsjusza..

00001105b

Chociaż o tej porze roku (szczyt lata) temperatury przekrazające 40 oC nie robia na wielu wrażenia, to trzeba przyznać, że takie upały nawet w Australii są rzadkością .. W wielu miastach zachodniej i południowej Australii padły nowe rekordy temperatur, np:

w miejscowości Pilbara, termometry pokazały w cieniu aż 49 stopni !

Warto dodać, że najwyższą zanotowaną dotąd temperaturą w Australii jest 50,7 stopni, taka temperatura padła w mieście Oodnadatta dnia 2 stycznia 1960 roku.

Powodem obecnej fali upałów jest potężny wyż który od dłuższego czasu stacjonuje nad południową i południowo-zachodnią częścią kontynentu.

Susza w Argentynie:

Podobna sytuacja panuje w Argentynie, gdzie co prawda temperatury nie siegają aż takich wartości- to jednak utrzymujący sie tam od dłuższego czasu wyż spowodował największą suszę od 38lat!

Przyczyny:

Przyczyną takiej pogody nie jest jednak globalne ocieplenie ale nasilajace się zjawisko La Nina. Czy zatem tak ekstremalne anomalie oznaczaja, że tegoroczne zjawisko jest niezwykłe? Przyglądając sie faktom naukowym, odpowiedź jest oczywista..

W wielu miejscach tropikalnych i subtropikalnych, podczas trwania chłodnej fazy ENSO charakterystyczne są takie anomalia jak:

– zimy z rekordowo niskimi temperaturami

– oraz lata z brakiem zachmurzenia a co za tym idzie i suszami..

Z badań wynika, że podczas trwania La Nina- na Pacyfiku między Australią a Ameryką Pd. wychłodzone wody oceaniczne kurczą się – a to z jednej strony prowadzi do spadku poziom wody.

Z drugiej: wychłodzenie wody powoduje mniejsze niż zazwyczaj parowanie-co jest przyczyną tego, że chmury nie są w stanie przekroczyć Andów…I to własnie przez to obserwujemy obecnie tak dramatyczną suszę w Argentynie oraz ekstremalnie wysokie temperatury w Australii..

Pozdrawiam!