Polska odsprzedaje prawa do emisji CO2

5 11 2009

Pewnie z wielu Państwa zastanawia się o co chodzi.. I słusznie:

tresc

Źródło

Nasz jaśnie panujący rząd doszedł najwyraźniej do wniosku, że „przyznane” nam limity CO2 okazały się być na tyle duże, że można nimi szastać na prawo i lewo.. No cóż jakoś w końcu trzeba „załatać” przyszłoroczną dziurę w budżecie.

Brawo!

Jakże to dalekosiężne, strategiczne i przemyślane posunięcie!

Choć z drugiej strony.. w sumie racja.. cały ten tzw „zapas” nie jest nam przecież do niczego potrzebny, w końcu cały nasz przemysł i energetyka oparte są wyłącznie na energii odnawialnej..

PS. A tymczasem..

,,Komisja Europejska znacząco zmniejszyła limit emisji CO2 dla Polski na lata 2008-2012. Polska w drugim Krajowym Planie Rozdziału Uprawnień do emisji dwutlenku węgla (KPRU 2) wystąpiła o uprawnienia do wyemitowania 284 mln ton CO2 rocznie. Komisja Europejska zadecydowała o obcięciu proponowanego przez polskie Ministerstwo Środowiska limitu o 76 mln ton rocznie.,,

Reklamy




Co dalej z energią? Część II

27 06 2009

Tym razem bez zbędnego komentarza, gorąco zachęcam do zapoznania się z raportem Business Centre Club opublikowanym 15-06-2009r:

„Polityka energetyczna. Zagrożenia dla polskiej gospodarki”.

Fragment raportu:

„Wpływ „nawęglenia” polskiej energetyki na koszty produkcji energii elektrycznej:

Struktura paliw wykorzystywanych do produkcji energii elektrycznej w Polsce powoduje, iż polska energetyka ma obok Estonii największą emisyjność z pośród wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Po 2013 roku, kiedy uprawnienia do emisji trzeba będzie kupować na aukcjach, koszty energii elektrycznej w Polsce wzrosną znacznie powyżej średniej europejskiej.

Co prawda tempo tego wzrostu zostało spowolnione poprzez odsunięcie obowiązku zakupu 100% niezbędnych polskiej energetyce uprawnień do emisji CO2 do roku 2020, ale już w roku 2014 będziemy ich musieli kupić tyle samo ile wynika ze średniej europejskiej (40%). Z każdym kolejnym rokiem różnica pomiędzy ilością kupowanych uprawnień w Polsce i średnią ilością przypadającą na wszystkie kraje UE będzie rosła w tempie 10% rocznie. Przy zachowaniu aktualnej struktury produkcji energii elektrycznej w 2020 r. różnica ta wyniesie 60%. Oznacza to iż polski
odbiorca poniesie 2,5 krotnie wyższe koszty ochrony klimatu niż statystyczny odbiorca europejski!”

Zwiększanie produkcji energii ze źródeł odnawialnych i gazu ziemnego:

Polityka energetyczna Polski do 2030 roku zakłada spadek produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego i brunatnego na rzecz zwiększenia generacji ze źródeł odnawialnych, gazu i – po roku 2020 – z elektrowni jądrowych. Przewiduje również dwukrotne zwiększenie produkcji energii w wysokosprawnej kogeneracji.

Ceny energii elektrycznej produkowanej w powyższych technologiach są znacznie wyższe niż w technologiach węglowych. Prowadzona w ten sposób polityka energetyczna spowoduje znaczący wzrost kosztów energii elektrycznej „czarnej”, stanie się również przyczyną gwałtownego wzrostu kosztów wynikających z konieczności zakupu kolorowych certyfikatów.”

Cały raport w formie PDF-u mogą Państwo znaleźć pod tym linkiem:

RAPORT BCC

Link video z konferencji prasowej BCC z 16.06.2009r:

ScreenHunter_03 Jun. 27 19.16

Zainteresowanych zachęcam również do zapoznania się z wpisem:

„Co dalej z energią? Część I”





„Rachunek za pakiet klimatyczny: 100 mld euro”

20 04 2009

„Unijna walka z globalnym ociepleniem będzie kosztować polskie elektrownie nawet 4,5 mld euro rocznie. Aby sfinansować tak duże inwestycje, firmy będą musiały znacząco podnieść ceny prądu.

Kalkulacje dotyczące kosztów wypełnienia przez Polskę założeń pakietu klimatycznego UE wkrótce trafią na biurko ministra gospodarki. Dokument przygotowuje ekspert w branży energetycznej prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej. Jego zdaniem energetyka będzie musiała do 2030 r. wydać na ten cel ok. 100 mld euro..”

więcej

źródło: Rzeczpospolita





Co dalej z energią? Część I

9 04 2009

Pakiet Klimatyczny: to nie tylko sławny już System Handlu Emisjami CO2 (ETS) to także dokument na mocy którego Unia Europejska kosztem setek miliardów do 2020r zamierza zmniejszyć o 20% emisje tzw „gazów cieplarnianych” w porównaniu z 1990 rokiem. To również zielone światło dla zwiększenia produkcji tzw. biopaliw, które już dziś przynoszą znacznie więcej szkód niż zysków.. Najzabawniejsze w tym wszytskim jest jednak to, że tutaj wcale nie chodzi o ratowanie nas przed katastrofą klimatu- a oczywiście o pieniądze, wielkie pieniądze..

Kto straci, kto zyska? Zyskają ci, którzy ten pakiet tworzyli- stracą niestety państwa takie jak Polska.

Nie od dziś wiadomo, że Polska węglem stoi. Mamy największe złoża wegla w Unii Europejskiej– nic więc dziwnego, że korzystamy z tego dobra- Obecnie ok. 92% energii elektrycznej wytwarzamy z węgla. I to własnie z tego powodu nasz kraj jak mało który narażony jest z tego tytułu na straty. Dla porównania dodam, że nawet nasi sąsiedzi z byłego bloku sowieckiego są dziś na znacznie lepszej pozycji: np. Litwa 70% energii pozyskuje z elektrowni atomowych, Słowacja ok. 57% a Ukraina ok. 45% itd..

Tzw. „Pakiet Klimatyczny” narzucony nam przez państwa zachodu (przez te same państwa, które kilkanaście lat temu kwestie ekologii miały w głębokim poważaniu- a na pierwszym miejcu stawiały rozwój!) jest nie tylko ogromnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa energetycznego ale także przekreśla nasze szanse na szybki skok cywilizacyjny.. Pamietajmy, że energia to rozwój. Rozwój to szansa na zmniejszenie różnic między Polską a krajami”starej Unii”. Rozwój to także większa konkurencyjność, innowacyjność oraz kreatywność w pozyskiwaniu lub podbieraniu inwestorów.. Czytaj resztę wpisu »