Morska pokrywa lodowa Arktyki.. rośnie

1 10 2009

Zwolennicy globalnego ocieplenia swoje.. a przyroda swoje. Sezon 2008/ 2009 okazał się być już trzecim sezonem z rzędu kiedy to zasięg morskiego lodu Arktyki.. wzrósł i to znacząco.

Teoria globalnego ocieplania oparta jest na kilku flagowych hasłach- obok wielu katastroficznych wizji dot. nadchodzącego głodu i susz na szczególną uwagę zasługują te dotyczące morskiej pokrywy Arktyki, która jak wskazują na to pomiary satelitarne od wielu lat maleje. Topniejące lody Arktyki to nie tylko rzekome, śmiertelne zagrożenie dla niedźwiedzi polarnych ale co gorsza- również zagrożenie totalne, w postaci światowego potopu.

Rok 2007 okazał się być pod tym względem przełomowy: po pierwsze dlatego, że to właśnie w tym roku zanotowano najniższy zasięg lodu morskiego od początku prowadzenia pomiarów satelitarnych, ale również dlatego, że to właśnie wtedy jak za sprawą czarodziejskiej różdżki coś się w tym trendzie „zacięło” a pokrywa lodowa zamiast maleć.. zaczęła szybko rosnąć..

Czy ten trzyletni trend wzrostowy jest tylko chwilowym „zrywem” czy też początkiem nowego trendu? Na dzień dzisiejszy jest oczywiście zbyt wcześnie aby udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ale.. nie ulega wątpliwości, że pytań związanych z tym tematem jest z roku na rok.. więcej.

Poniżej zamieszczam ciekawą grafikę obrazującą/ porównującą  tegoroczny zasięg jak i koncentracje lodu w porównaniu z latami 2008, 2007, 2005, 2003 oraz 1995. *kliknij aby powiększyć

2209

Na zakończenie tego wpisu podaje jeszcze pewna ciekawostkę. 24 września w górnej części lodowej Grenlandii zanotowano rekordowo niską temperaturę: -46 oC. Co jest nowym wrześniowym rekordem zimna.. i żeby było zabawniej, bitym regularnie od 2007r.

Źródło: DMI

Reklamy




Arktyka- zasięg lodu morskiego (21.08.2009r)

22 08 2009

Powoli, lecz konsekwentnie zbliżamy sie do miesiąca wrześniowego- a więc do okresu kiedy zasięg lodu w Arktyce jest najniższy. Warto więc zapoznać się z aktualną sytuacją..

Czy grozi nam podobna sytuacja jak ta z 2007r?

Wiele wskazuje na to, ze NIE. Bo choć zasięg pokrywy lodowej (obecnie) jest niższy niż wskazuje na to średnia wieloletnia- to na dzień dzisiejszy wciąż jest większy niż rok i znacznie większy niż dwa lata temu..

2007 vs 2009

deetmp.14359

2008 vs 2009

deetmp.5631

Więcej o sytuacji z 2007r (kiedy to zanotowano najniższy zasięg pokrywy lodowej w Arktyce od początku prowadzenia pomiarów satelitarnych czyli od roku 1979) mogą Państwo przeczytać w liście polskiego naukowca Waldemara Walczowskiego z lipca 2008r:

LINK





Arktyka- zasięg lodu morskiego (stan na 16-05-2009)

20 05 2009

Obecny zasięg to 12,36 mln km2 [dane JAXA]

Wyższy niż w analogicznym okresie w latach: 1995, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008

*kliknij aby powiększyć

2009x





Arktyka- zasięg lodu morskiego

21 04 2009

No i zaczyna być ciekawie

Zasięg: 13,54 mln km2 [dane:JAXA]

2009x1

Podobne, to znaczy zaskakująco wysokie wyniki wykazują również inne agencje:

Czytaj resztę wpisu »





Antarktyda- szybki wzrost zasięgu lodu

18 04 2009

Tym razem zamiast komentarza, kilka grafik..

Anomalia: grubo ponad +1mln km2.

8 kwiecień 2009:

currentanomsouth2

17 kwiecień 2009:

currentanomsouth1

sh_ice_extent

A na deser.. 🙂

1) „Antarctic ice is growing, not melting away” By Greg Roberts- The Australian
2)
„Report: Antarctic Ice Growing, Not Shrinking” FOXNews
3) Revealed: Antarctic ice growing, not shrinking





Arktyka: Zasięg lodu morskiego

13 04 2009

Stan na 11.04:

13,75 mln km2

2009x





8 04 2009

A taki kwiatek pojawił się wczoraj w Dzienniku:

Antarktyda się rozpada:

Cienki most łączący z Antarktydą kawał lodu wielkości Jamajki rozpadł się na drobne kawałki. Zdaniem naukowców to bezpośredni efekt globalnego ocieplenia i niestety zapowiedź katastrofy czekającej cały kontynent.

Znajdujący się u wybrzeży Półwyspu Antarktycznego lodowiec szelfowy Wilkinsa to gigantyczne połacie lodu. Dotychczas były one unieruchomione, jednak na zdjęciach wykonanych w weekend przez satelity Europejskiej Agencji Kosmicznej widać, że lodowy most łączący szelf z wyspą Charcot już nie istnieje.

Szelf Wilkinsa wisiał na włosku od połowy lat 90. To wtedy zaczął się kurczyć lodowy most, jeszcze w latach 50. szeroki na 100 km. W ubiegłym roku co kilka miesięcy naukowcy alarmowali o odpadnięciu od niego kolejnych kawałków lodu. Ostatnio długi na 40 km jęzor miał w najcieńszym miejscu ledwie 900 metrów szerokości. „Jeszcze dwa dni temu most był cały” – mówi David Vaughan, brytyjski glacjolog. „To niesamowite, jak szybko się rozkruszył i wyspa Charcot po raz pierwszy w historii rzeczywiście stała się wyspą”.
Vaughan zbadał lodowiec Wilkinsa w połowie lat 90. i ocenił wówczas, że most może się rozpaść za 30 lat. Jak się okazało, stało się to dwa razy szybciej. Naukowcy są zgodni, że oddzielanie się kolejnych lodowych obszarów to efekt globalnego ocieplenia, które na Antarktydzie jest najbardziej odczuwalne. W ciągu ostatnich 50 lat średnie temperatury na Półwyspie Antarktycznym podniosły się aż o dwa i pół stopnia. Dlatego dni lodowca Wilkinsa od dawna były policzone.
Zniszczenie stabilizującego go mostu oznacza, że cały lodowiec wkrótce odczepi się od lądu. „Prawdopodobnie nie odpłynie na północ, bo Antarktydę okrążają prądy morskie. Będzie topniał powoli, ale nigdy nie przyczepi się już do stałego lądu” – mówi Tadeusz Sobczak, kierownik grupy zimującej na polskiej Stacji Polarnej im. Arctowskiego należącej do PAN. Stacja znajduje się na Wyspie Króla Jerzego, czyli po drugiej stronie Półwyspu Antarktycznego. Polscy naukowcy badają tu m.in. ablację, czyli topnienie lodowców. „Lód lodowcowy rzeczywiście się topi. Na niektórych tyczkach pomiarowych widać, w okresie od grudnia do lutego tego roku ubyło po dwa i pół metra lodu” – mówił nam wczoraj Sobczak. Rozpadnięcie się lodowego mostu lodowca szelfowego Wilkinsa na szczęście nie oznacza gwałtownego podniesienia poziomu oceanów. Jednak według jednej z teorii szelfy okalające Antarktydę spowalniają topnienie lodowców znajdujących się już na samym kontynencie. Gdy ich zabraknie, lody z Antarktydy zaczną się rozpuszczać jeszcze szybciej niż dotychczas i osuwać bezpośrednio do wody.”

Powiem szczerze, że już dawno takich popłuczyn nie czytałem..

Jako komentarz zamieszczam zdjęcie przedstawiające zasięg lodu szelfowego (źródło: http://arctic.atmos.uiuc.edu/cryosphere)

Warto zwrócić uwagę na:

– Absolutny rekord zanotowany w roku 2008!

currentanomsouth

Może mi ktoś wyjaśnić gdzie podziało się to „ocieplenie”  Antarktydy???

Rozumiem, że fluktuacje klimatu często mają charakter lokalny..Patrząc jednak całościowo na Antarktydę- z czystym sumieniem można stwierdzić: brak ocieplenia. Co więcej:

– W wielu regionach już od lat notuje się spadek temperatury

– Od lat również, dodatni jest bilans lodu szelfowego oraz kontynentalnego- [Dane NASA].